środa, 11 marca 2009

3... 2... 1... start ;-)

Niniejszym uroczyście (znaczy się się z entuzjazmem), aczkolwiek skromnie (bo wyłącznie w towarzystwie samej siebie) otwieram mojego pierwszego bloga motywującego (pojęcie stworzone na moje własne potrzeby). Tatadada!!!!

Cel bloga: zmotywowanie samej siebie do należytych przygotowań do sezonu bikini. Ale jeśli ktoś trafi przypadkiem na tę stronkę i zechce z niej czerpać inwencję i siłę do własnych starań to jeszcze bardziej będę się cieszyć.

Dziś jeszcze poznaję tajniki obsługi bloga. Od jutra wielki start.
Uwaga! Jeśli masz słabe nerwy to opuść tę stronę i nigdy nie wracaj. Już jutro pojawią się tutaj zdjęcia mojego cellulitu, rozstępów i tłuszczyku, a to nigdy nie jest fajny widok!!!

Blog ma mnie motywować do zdrowej diety, ćwiczeń rzeźbiących ciało, spalających tłuszczyk z pupy i brzuszka, zabiegów pielęgnacyjnych które sprawią, że na plaży będę czuła się pewna siebie.

Jeśli szukasz info o dietach głodówkach, moich relacji z wielogodzinnych ćwiczeń na siłowni itp. to bardzo się zdziwisz - nic takiego tu nie znajdziesz!
Lubię podjeść coś dobrego, lubię czasem poćwiczyć albo pobiegać po lesie, ale też bez przesady, fajnie też czasem zalec na kanapie przy dobrym filmie. I uwielbiam gotować!
Równowaga musi być zachowana. No dobra, w okresie przygotowań do wakacji może trzeba troszkę przechylić szalę na rzecz ćwiczeń i zdrowej diety......

Ktokolwiek tu przypadkiem trafił niech trzyma za mnie kciuki!!!! ;)